niedziela, 24 listopada 2013

coraz bliżej swięta...

a w związku z tym malutkie przygotowania.Dzisiaj jedynie kilka migawek które napełnią magią nasz dom.Nie wiem jak wy,ale ja uwielbiam ten czas oczekiwań.Lubię wpatrywać się w migoczące światełka..
serduszka to moje próby szydełkowania,a również spełnienie marzeń o szydełkowaniu( żebym tylko wcześniej wiedziała że da się to ogarnąć samemu :))...jak zakupię włóczkę to na pewno pojawi się coś jeszcze..




Cytrynki na razie tylko kilka,ale na pewno pojawi się więcej.Jeszcze muszę upolować jakieś fajne pomarańcze do ususzenia.

4 komentarze:

  1. pięknie wychodzą Ci te serduszka :)
    dla mnie jednak ciężkie do ogarnięcia, próbowałam ale tragicznie mi szło :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje,u mnie rowniez poczatki byly kiepskie ;) i te nie sa jeszcze w 100% idealne...

      Usuń