ale nie jest...nie jestem zadowolona z efektow koncowych...ale tez nie jest mi szkoda bo szafka miala isc na smietnik,a takto moze jescze troche posluzy...moze lepiej bedzie wygladac z dodatkami mysle o jakis pojemnikach kolorowych...bede musiala znalesc troche wolnego czasu i za takowymi pochodzic...narazie stracilam ochote na malowanie i zabieram sie za nauke szycia....dziekuje za odwiedziny i komentarze :)
wygląda o niebo lepiej :D lubię białe mebelki
OdpowiedzUsuńpomyśl o wiklinowych koszach, jakiś plecionych itp w kontrastowym kolorze :)
Nie zniechęcaj się do tego mebelka. Ja tez lubię białe gratki. zresztą mój pokój dzienny (bo raczej salonem nazwać go nie mogę ze względu na jego marne 14 m kw.)ma białe wyposażenie. Magda ma rację z wiklinowymi koszami. Możesz też spróbować dekupażu, jeśli coś o nim wiesz, bo jak widać ja nawet nie wiem jak to się pisze. I skrobnij do mnie na mój e-mail, który znajdziesz na mojej stronie, bo tak już prywatnie chcę Ci coś powiedzieć.
OdpowiedzUsuńCałuski i dwie rybie łuski.
Myslalm o decupagu ale na tym raczej sie nie uda bo sklejka sie rozwartwia i moglyby byc dopiero marne efekty,ale dziekuje bardzo za rady i odwiedziny :)
OdpowiedzUsuń